O drzewach Poradnik ogrodowy Wszystkie artykuły

Teoria układów rezonansowych Lakhovsky’ego: organizm i środowisko jako jeden system

Na początku XX wieku Georges Lakhovsky zaproponował koncepcję, która dziś może brzmieć zaskakująco nowocześnie. Twierdził, że organizmy żywe nie są wyłącznie układami chemicznymi, lecz również układami rezonansowymi, które nieustannie wymieniają energię z otaczającym je środowiskiem. Według tej koncepcji każda komórka funkcjonuje jak niewielki obwód oscylacyjny. Oznacza to, że nie tylko reaguje na bodźce chemiczne czy mechaniczne, ale także uczestniczy w procesach drgań i fal występujących w środowisku.

Organizm nie jest odizolowany

Podstawowym założeniem Lakhovsky’ego było to, że każda komórka ma odmienną budowę, a co za tym idzie – własną, charakterystyczną częstotliwość rezonansową. Innymi słowy, każda komórka drga z właściwą sobie częstotliwością. Zdrowe komórki utrzymują potencjał elektryczny na poziomie około 70-90 mV, natomiast w komórkach osłabionych lub chorych wartość ta ulega obniżeniu. Wraz ze spadkiem napięcia błony komórkowej zmienia się również jej częstotliwość drgań. Według tej koncepcji właśnie takie zaburzenie jest przyczyną rozwoju chorób, stanów zapalnych oraz spadku energii w organizmie. Dodatkowo w ujęciu Lakhovsky’ego organizm nie jest zamkniętym układem. Przeciwnie – znajduje się w ciągłej relacji z otoczeniem.

Środowisko obejmuje między innymi:

  • promieniowanie słoneczne
  • pole elektromagnetyczne Ziemi
  • promieniowanie kosmiczne
  • wilgotność, temperaturę i warunki atmosferyczne
  • strukturę gleby i obecność mikroorganizmów

Organizm oraz środowisko tworzą więc jeden dynamiczny układ, w którym stale zachodzi wymiana energii i informacji.

Rezonans jako stan zgodności

Kluczowym pojęciem tej teorii jest rezonans. W fizyce rezonans występuje wtedy, gdy dwa układy drgające mają zgodne częstotliwości i zaczynają wzajemnie wzmacniać swoje drgania.

Lakhovsky przeniósł tę ideę na organizmy żywe. Według niego zdrowie i prawidłowy rozwój pojawiają się wtedy, gdy oscylacje organizmu pozostają w harmonii z oscylacjami środowiska. Jeśli warunki środowiska są zgodne z potrzebami organizmu, powstaje stan rezonansu, który sprzyja stabilności i wzrostowi. Natomiast gdy równowaga ta zostaje zaburzona, pojawiają się problemy z funkcjonowaniem organizmu.

Roślina jako układ rezonansowy

W przypadku roślin teoria ta prowadzi do interesującego wniosku: wzrost rośliny zależy nie tylko od składników pokarmowych czy wody, lecz także od relacji między rośliną a środowiskiem jako całością.

Na rozwój rośliny wpływają jednocześnie:

  • struktura i życie biologiczne gleby
  • sąsiedztwo innych roślin
  • mikroklimat miejsca
  • dostęp światła
  • naturalne cykle sezonowe

Gdy te elementy pozostają ze sobą w równowadze, roślina rozwija się silniej i stabilniej. W tym sensie ogród można postrzegać jako złożony system wielu wzajemnie powiązanych układów rezonansowych.

Ogród jako sieć wzajemnych relacji

Z tej perspektywy ogród nie jest zbiorem pojedynczych roślin, lecz siecią relacji pomiędzy roślinami, glebą i warunkami środowiska. Zmiana jednego elementu – na przykład struktury gleby lub sąsiedztwa roślin – może zmienić funkcjonowanie całego systemu. Dlatego projektowanie ogrodu polega nie tylko na wyborze gatunków czy kompozycji przestrzeni, ale również na odkrywaniu naturalnej zgodności między miejscem a roślinami.

Jak widać to w ogrodzie

Choć teoria Lakhovsky’ego powstała ponad sto lat temu, wielu ogrodników intuicyjnie obserwuje podobne zjawiska. Czasami roślina w jednym miejscu rośnie słabo, a po przesadzeniu kilka metrów dalej zaczyna rozwijać się znakomicie. Zmienia się nie tylko tempo wzrostu, ale czasem całkowicie zmienia się jej kondycja i wygląd.

Podobną sytuację miałam kiedyś w jednym z ogrodów. Klientka kilka lat wcześniej posadziła bardzo ciekawą odmianę judaszowca – Cercis canadensis ’Alley Cat’. Drzewo rosło jednak w dość przypadkowym miejscu ogrodu i przez kilka sezonów praktycznie nie przyrastało. Było żywe, ale wyraźnie „stało w miejscu”. Zdecydowałam się je przesadzić w inne miejsce – bardziej nasłonecznione i lepiej powiązane z układem całego ogrodu. Efekt był zaskakujący. W nowej lokalizacji drzewo zaczęło rosnąć bardzo dynamicznie i w ciągu dwóch sezonów osiągnęło zupełnie inną skalę. Dziś jest jednym z najbardziej efektownych elementów tego ogrodu.

W ujęciu teorii układów rezonansowych można powiedzieć, że roślina znalazła środowisko, z którym pozostaje w większej zgodności.

W takich sytuacjach działa zwykle kombinacja wielu czynników, które razem tworzą środowisko bardziej dopasowane do potrzeb danej rośliny. Gleba, mikroorganizmy, wilgotność, światło i sąsiedztwo roślin tworzą razem system, który może sprzyjać wzrostowi albo go ograniczać.

Eksperyment IKEA

Kilka lat temu Ikea przeprowadziła eksperyment o którym było dość głośno – chodzi o kampanię edukacyjną „Bully a Plant” przygotowaną przez IKEA w ramach projektu przeciwko przemocy słownej w szkołach. W jednej ze szkół ustawiono dwie identyczne rośliny w takich samych warunkach:

  • ta sama gleba
  • to samo światło
  • taka sama ilość wody

Uczniowie przez 30 dni mieli wykonywać proste zadanie:

  • do jednej rośliny mówić miłe słowa i komplementy
  • do drugiej mówić obraźliwe lub negatywne słowa

Dodatkowo przy roślinach odtwarzano nagrania z tymi komunikatami.

Źródło eksperymentu: link do filmu.

Wynik

Choć był to raczej eksperyment edukacyjny niż naukowy, wynik pokazał coś ciekawego: po kilku tygodniach roślina, która „słyszała” negatywne komunikaty, wyglądała wyraźnie gorzej – była bardziej osłabiona i częściowo obumarła. Ta, do której kierowano pozytywne słowa, pozostała w dobrej kondycji.

Źródło: IKEA, „Bully a Plant” (kadr z filmu).

Ten przykład działa bardzo dobrze jako metafora relacji między organizmem a otoczeniem – szczególnie w kontekście idei, że organizmy są wrażliwe na sygnały środowiska. Można więc pomyśleć, że sporo racji mają ci, którzy rozmawiają ze swoimi kwiatami, bo to im pomaga rosnąć (ja również tak czynię).

Ogród jako system komunikacji

Jeśli spojrzymy na ogród szerzej, okazuje się, że rośliny nie funkcjonują w izolacji. Każda z nich pozostaje w ciągłej relacji z otoczeniem – z glebą, mikroorganizmami, światłem, wilgotnością, innymi roślinami, a także z użytkownikami (!).

W ostatnich latach coraz częściej mówi się o tym, że rośliny w pewnym sensie komunikują się ze swoim środowiskiem. Dzieje się to na różne sposoby: poprzez związki chemiczne uwalniane do gleby, poprzez substancje zapachowe w powietrzu, a także dzięki sieciom grzybni w glebie, które łączą systemy korzeniowe wielu roślin.

W takim ujęciu ogród przestaje być zbiorem oddzielnych organizmów. Staje się siecią powiązań, w której każda zmiana wpływa na cały system.

Harmonia miejsca: rezonans jako metafora zgodności

Tu wraca idea Lakhovsky’ego. Jeśli potraktujemy organizm jako układ pozostający w relacji z otoczeniem, łatwiej zrozumieć, dlaczego czasem niewielka zmiana miejsca potrafi całkowicie odmienić kondycję rośliny. Nie chodzi wtedy tylko o jeden czynnik – na przykład ilość światła. Zmienia się cały zestaw relacji: mikroklimat, gleba, wilgotność, sąsiedztwo roślin i aktywność organizmów w glebie. Można powiedzieć, że roślina zaczyna funkcjonować w środowisku, które lepiej odpowiada jej naturalnym wymaganiom.

Najpiękniejsze i najbardziej trwałe ogrody powstają wtedy, gdy rośliny są dobrze dopasowane do miejsca, a poszczególne elementy ogrodu zaczynają ze sobą współpracować. Można wtedy odnieść wrażenie, że ogród rozwija się niemal sam. Być może właśnie taki stan miał na myśli Lakhovsky, opisując relację między organizmem a środowiskiem jako układ rezonansowy.

Projektowanie ogrodu jako szukanie zgodności

Każda zmiana w jednym z tych elementów wpływa na pozostałe. Dlatego w projektowaniu ogrodów tak ważne jest dopasowanie roślin do warunków miejsca, zamiast próby wymuszania wzrostu poprzez ciągłe korygowanie środowiska. Jeśli roślina nie przyrasta, stoi w miejscu, to nawożenie, podlewanie i inne zabiegi mogą nie przynieść takiego efektu, jak jej przesadzenie na nowe stanowisko. Obserwujmy przyrodę – ona wie czego potrzebuje. Warto uważnie za tym podążać.

W projektowaniu ogrodów często nie chodzi o to, by zmuszać rośliny do wzrostu, lecz by znaleźć dla nich miejsce, w którym mogą naturalnie rozwijać swój potencjał. Z tej perspektywy projektowanie ogrodu polega nie tylko na komponowaniu przestrzeni, ale także na szukaniu zgodności między rośliną a miejscem. Najbardziej stabilne i naturalne ogrody powstają wtedy, gdy rośliny są dobrze dopasowane do warunków siedliskowych, a poszczególne elementy ogrodu zaczynają wzajemnie się wspierać.

Wtedy ogród zaczyna funkcjonować jak dobrze zestrojony system.

You may also like...